baner_formula_2024

PolitykaRolna.eu

Chwasty naszych pól – pożytek nie tylko dla pszczół

fot. T. Sekutowski-ostrożeń polny
Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
VK
Email

Chabry, nawłocie, jasnoty, rdesty, bodziszki, gorczyca, mniszek czy inne gatunki o przepięknie wybarwionych kwiatach, dla rolnika stanowią najczęściej element niepożądany jego upraw. Chwasty bo o nich mowa nie zawsze muszą kojarzyć się negatywnie.

Chwasty z natury rzeczy, posiadają oddziaływanie konkurencyjne względem rośliny uprawnej, które bardzo często prowadzi do spadku plonu. Równocześnie jednak mogą pełnić bardzo wiele istotnych ról, np. roślin miododajnych, dostarczających pokarmu różnym zapylaczom, np. dzikim tj. motyle, osy, muchówki, błonkówki, chrząszcze czy też hodowlanym, tj. pszczoła miodna. Ponadto mogą spełniać wile innych ról, np. roślin wskaźnikowych, biomagazynu makro i mikroelementów czy źródło różnorodności biologicznej i doznań wizualno-estetycznych.

Chabry w pszenicy – fot. T. Sekutowski

Chwasty owadopylne czy rośliny uprawne, odznaczają się szeregiem przystosowań ułatwiających ich zapylenie przez owady. Jednym z takich przystosowań jest wielkość i ciężar pyłku, który u roślin owadopylnych jest zdecydowanie większy niż u roślin wiatropylnych. Ponadto kształt pyłku, jego struktura i faktura znacznie różni się od pyłku roślin wiatropylnych. U rośli owadopylnych powierzchnia pyłku może być chropowata i posiadać liczne wypustki lub być gładka ale powleczona kleistą substancją zwaną wiscyną czy lepkimi kropelkami tłuszczu, co umożliwia takiemu pyłkowi łatwiejsze i skuteczniejsze przyczepienie się do ciała owadów odwiedzających takie kwiaty.

Rośliny miododajne – są to takie rośliny (chwasty czy rośliny uprawne), które dostarczają pokarmu (tzw. pożytku) różnym zapylaczom (najczęściej pszczołom). Pokarmem tym może być nektar, pyłek kwiatowy lub spadź. Naturalną zaletą uprawy roślin bogatych w nektar i pyłek jest wspieranie zapylaczy, czyli naszych sprzymierzeńców, którzy podnoszą jakość i wielkość plonu roślin rolniczych. Doskonałym przykładem może być rzepak ozimy, który zapylony przez owady daje plon nasion wyższy aż o 30%!

Najbardziej znany laureat Nagrody Nobla, Albert Einstein pisał tak o pszczołach „kiedy pszczoła zniknie z powierzchni ziemi, to człowiekowi pozostaną już najwyżej cztery lata życia. Nie będzie pszczół, to nie będzie zapylania, nie będzie zapylania, nie będzie roślin, nie będzie roślin, to nie będzie zwierząt…

Trudno się z Nim nie zgodzić! Według ostatnich obliczeń naukowców, bez pszczół ludzkość zdoła przetrwać mniej niż 10 lat!

Zaproś owady zapylające na swoje pole – jak to zrobić?

Możliwości tak naprawdę są dwie: po pierwsze pola uprawne powinny posiadać tzw. miedze lub wąskie pasy oddzielające wzdłuż granicy pole od pola, które nie są w żaden sposób zagospodarowane. Nie wykonuje się na nich żadnych zabiegów czy to wykaszania czy opryskiwania ś.o.r.. Dzięki temu mogą tam rozwijać się różne gatunki roślin (nie tylko „typowe” chwasty), które w czasie kwitnienia będą stanowiły doskonały wabik dla różnego rodzaju zapylaczy (i nie tylko). Po drugie istnieje możliwość wysiewu specjalnie skomponowanych mieszanek tzw. „roślin miododajnych” wzdłuż granicy pól. Jedna istotna uwaga przystępując do siewu mieszanki miododajnej, należy wybrać tylko te gatunki, które zamieszczone są w wykazie rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Mieszanka taka musi składać się z przynajmniej dwóch gatunków, gdzie każdy z nich musi stanowić 20-50% składu ogólnego takiej mieszanki. W rozporządzeniu MRiRW, zamieszczone są dwa wykazy, przy czym gatunki z wykazu 2, mogą być wysiewane tylko jako dodatek do gatunków z wykazu 1, i nie mogą dominować w całej mieszance. Dopuszczalny jest również niewielki udział traw i innych roślin pastewnych, pod warunkiem, że nie będą one stanowiły dominującej części w całej mieszance.

Kilkanaście przykładów chwastów miododajnych

Poszczególne gatunki roślin miododajnych rolniczych jak i chwastów, różnią się swoją wartością nektarodajną. Wartość nektarodajna to inaczej wydajność miodowa,  czyli jest to taka ilość miodu (w kg), która może być wyprodukowana z hektara zwartego łanu, danego gatunku (rośliny uprawnej czy chwastów) przez cały okres jej kwitnienia.

Dziko rosnące rośliny pożytkowe czy tzw. chwasty polne, zwykle nie występują łanowo, raczej pojawiają się placowo lub w grupach po kilkanaście lub kilkadziesiąt osobników. Ich realna wydajność na jednostkę powierzchni (ha) jest więc niższa niż maksymalna możliwa do uzyskania z upraw typowo rolniczych, tj. facelia (180-500(1100), gryka (100-200(500) kg/ha czy rzepak ozimy 60-170(240). Pamiętajmy również, że realna miododajność zależy od przebiegu warunków pogodowych w danym roku (a właściwie w okresie kwitnienia), im więcej jest dni z pogodą deszczową tym wydajność jest mniejsza i odwrotnie im więcej jest dni z pogodą słoneczną (ale nie upalną!), tym miododajność jest większa.

Musimy zdawać sobie również sprawę z faktu, że wartość pszczelarska chwastów w porównaniu do roślin rolniczych wybitnie miododajnych, jest zdecydowanie mniejsza, jednak przy braku odpowiednich fitocenoz a jednocześnie przy stale powiększającym się areale upraw zbóż kłosowych czy kukurydzy (które bardzo często określane są jako pszczele pustynie), może stanowić „dodatkowe” źródło nektaru i pyłku dla zapylaczy.

Mniszek pospolity fot. T. Sekutowski

Do najbardziej miododajnych chwastów można zaliczyć, takie gatunki jak: nawłoć olbrzymia i kanadyjska (wydajność miodu 400-700/900 kg/ha), farbownik lekarski (wydajność miodu do 450 kg/ha), chaber bławatek (wydajność miodu do 350 kg/ha), jasnota biała (wydajność miodu 170-210 kg/ha) i koniczyna biała (wydajność miodu około 100 kg/ha). Nieco mniejsze znaczenie miododajne (ale istotne z punktu widzenia przywabiającego), mają takie gatunki jak: ostrożeń polny (wydajność miodu około 80 kg/ha), wyka ptasia (wydajność miodu około 80 kg/ha), bodziszek drobny (wydajność miodu 30-80 kg/ha), podbiał pospolity (wydajność miodu 20-80 kg/ha), rdest plamisty i kolankowy (wydajność miodu 50-75 kg/ha), rzodkiew świrzepa (wydajność miodu 40-50 kg/ha), gorczyca polna (wydajność miodu 15-30 kg/ha), ślaz zaniedbany (wydajność miodu do 30 kg/ha), cykoria podróżnik (wydajność miodu do 30 kg/ha) czy mniszek pospolity (wydajność miodu 10-20 kg/ha). Jeżeli jednak gatunki te występują w dość dużym nasileniu, mogą stanowić bogate i do tego bardzo zróżnicowane źródło pożytku dla różnego rodzaju zapylaczy (przede wszystkim dla dzikich pszczół oraz pszczoły miodnej).

Chwasty jako źródło różnorodności gatunkowej i przyjemnych doznań wizualno-estetycznych

Współczesne plantacje roślin uprawnych, wyglądają najczęściej jak doskonale wymodelowane jednogatunkowe powierzchnie o jednolitej strukturze przestrzennej i identycznym najczęściej żółtym wybarwieniu. Z praktycznego punktu widzenia są to przestrzenie doskonałe jednak z estetycznego punktu widzenia ich „piękno” zamienia się w ekologiczną „brzydotę”, którą najchętniej zamienilibyśmy w piękne, wybarwione wieloma kolorami, przyjaznym dla „oka morzem kolorów”.

Zatem doświadczenia estetyczne, można rozumieć jako estetyczny smak i estetyczne preferencje odnoszące się do piękna, które może mieć istotne skutki ekologiczne po części dlatego, że nasz smak estetyczny jest zdolny pobudzać w nas uczucia i motywować nas do określonych działań. Jesteśmy bowiem skłonni odczuwać większe emocjonalne przywiązanie do rzeczy czy obrazów, które uważamy za estetycznie przyjemne, dlatego też jesteśmy bardziej skłonni je szanować. Co więcej, wypływające z estetycznych pobudek uczucie i motywacja nierzadko wywierają na nas silniejszy wpływ niż uczucie i motywacja podyktowane wartościami praktycznymi, takimi jak, np. kwestie finansowe.

Jak pisał Immanuel Kant „piękno przygotowuje nas do tego, by coś, nawet przyrodę, bezinteresownie kochać”.

Czyż nie efektownie, wyglądają zachwaszczone pola z oziminami, które mienią się przeważnie dwoma kolorami: czerwonym i niebieskim. Najczęściej czerwony wygląd nadają im kwitnące maki polne, natomiast niebieski kolor zawdzięczają chabrowi bławatkowi. Czasami obserwuje łany „pobielone” kwitnącą maruną bezwonną. Bez wątpienia taki efekt wizualno-estetyczny może być osiągnięty tylko dzięki zróżnicowaniu gatunkowemu (bioróżnorodność). Zjawisko to jest pożądane nie tylko ze względów przyrodniczo-rolniczych ale również kulturowych, estetycznych (upiększanie krajobrazu), ekonomicznych (chociaż nie zawsze), a ponadto pomaga stabilizować agrofitocenozę i zapobiega jej niekorzystnym zmianom.

Zachowanie dla przyszłych pokoleń, takich wielobarwnych pól uprawnych, może być zrealizowane w ramach idei rolnictwa zrównoważonego lub(i) ekologicznego. Ponadto coraz częściej postuluje się o zachowanie zbiorowisk segetalnych na polach z intensywną produkcją roślinną, poprzez pozostawienie nieopryskanych „pasów” czy miedz z naturalnie tam rozwijającą się  roślinnością. Wydaje się, że istotą powodzenia tej idei powinna być stale podnoszona świadomość ekologiczna plantatorów w temacie wzajemnych oddziaływań: gleba-roślina-zwierzęta-człowiek.

Czytaj więcej

Sadownictwo dla młodych i wytrwałych

Czy zaangażowanie w profesjonalną produkcję owoców to dobry wybór na rozwój własnej działalności? Ten materiał kierujemy do uczniów i absolwentów kierunków rolniczych