Czas jaki mamy pomiędzy zbiorem plonu głównego, a siewem kolejnej uprawy lub rozdzielającego je międzyplonu zależy od kilku czynników, jak uprawiane gatunki, warunki pogodowe, konieczność siewu zielonego nawozu, warunki organizacyjne w gospodarnie. W tym okresie słabiej lub mocniej panoszą się chwasty. Trzeba zatem wykorzystać ten moment na ich zwalczanie.
Niezwalczone na ściernisku chwasty oddziałują negatywnie na pole w kilku aspektach, jak np.:
- nadmiernie eksplorują wodę z gleby;
- zatrzymują na pewien czas składniki pokarmowe;
- kwitną i dojrzewają, a przez to zwiększają wielkość glebowego banku nasion chwastów;
- chwasty rozłogowe i wieloletnie tworzą większą biomasę, a przez to trudniej je zwalczać;
- są roślinami pomostowymi, które pozwalają przetrwać i namnożyć się patogenom i szkodnikom roślin uprawnych.
Zwalczanie chwastów na ścierniku prowadzić można metodami chemicznymi, mechanicznymi lub kombinacją tych metod. Metoda chemiczna ma tylko jeden skutek – ograniczenie chwastów. Natomiast mechaniczna oprócz tego co chemiczna, spełnia jeszcze kilka innych zadań, jak np.
- przerywa parowanie wody,
- miesza glebę i resztki roślin,
- miesza zastosowane nawozy,
- niszczy lub utrudnia egzystencję szkodników,
- pobudza nasiona chwastów i samosiewów do kiełkowania w okresie bez uprawy.
Metoda chemiczna
Metoda chemiczna to nie tylko glifosat. Na polach z licznymi samosiewami rzepaku zamiast glifosatu stosuje się czasem małe dawki sulfonylomoczników. Na polach z samosiewami zbóż stosuje się graminicydy, które przy okazji zwalczają pech.
Warto jednak zauważyć, że metoda chemiczna na ściernisko opiera się prawie zawsze o herbicyd nalistne. Zatem zabieg stosuje się, gdy chwasty wytworzyły już liście, a jednocześnie łan nie jest na tyle gęsty i bujny, że część z chwastów jest zasłonięta przez inne. Warto też zauważyć, że środki nalistne o działaniu układowym dobrze zwalczą chwasty rozłogowe, nawet ich podziemne części. Jeśli jednak dawka substancji jest zbyt niska, to część z takich chwastów może przeżyć.
Metoda mechaniczna
Metoda mechaniczna polega na przeprowadzeniu od jednego do nawet kilku zabiegów uprawowych. Jako pierwsze przeprowadza się płytkie spulchnianie ścierniska. Powoduje ona z jednej strony przerwanie parowania wody i wstępnie miesza resztki pożniwne, ale najważniejsze jest to, że pobudza kiełkowanie samosiewów zbóż lub rzepaku. Ponadto często na ściernisku zaraz po zbiorze są już kiełkujące pierwsze chwasty czy samosiewy rzepaku. Już pierwszy taki zabieg pozwala na ich zniszczenie.
Do pierwszego zabiegu na ścierniku można wykorzystać różne narzędzia, najlepiej, aby działały one ultra płytko w glebie. Są to zatem zęby kultywatora ścierniskowego z gęsiostopkami, płytko działające zęby dłutowe, zęby brony ścierniskowej. Zadanie to spełni też talerzówka, ale pod warunkiem, że będzie ustawiona ona bardzo pytko. Tutaj dobrze spisują się talerze faliste lub trapezowe, a trudnie ustawić płytkie działanie talerzy gładkich.
Kolejny zabieg mechaniczny przeprowadza się w chwili, gdy samosiewy zbóż i rzepaku nie przekroczyły fazy 3-ciego liścia. Zabieg ten powinien być nieco głębszy, czyli 1–3 cm więcej niż pierwsze spulchnianie. Jeśli jednak jest zbyt sucho, to może być on wykonany na większą głębokość. Natomiast gdy mamy bardzo mokrą glebę, to lepiej poczekać z zabiegiem do jej obeschnięcia. W drugiej uprawie mechanicznej wykorzystać można kultywator z gęsiostopką, dłutem, a także talerzówkę z gładkimi talerzami.
Czasem, jeśli pomiędzy zbiorem, a siewem mamy ponad miesiąc konieczny jest trzeci zabieg uprawy mechanicznej. Przeprowadza się go także w chwili, gdy samosiewy mają nie więcej niż 3–4 liść. Tutaj także możemy pozwolić sobie na zwieszenie głębokości, ale tak aby nie przekroczyć 12 cm na glebach lżejszych lub 15 cm na glebach cięższych.
Warto dodać, że pomiędzy zabiegami spulchniania ścierniska i niszczenie samosiewów można podać wapno, nawozy naturalne czy nawozy podstawowe pod kolejna uprawę. Zabiegi mechaniczne zwalczania chwastów pozwolą na wymieszane tych produktów i ich skuteczniejsze działanie.
Jeśli jednak mamy dużo czasu pomiędzy zbiorem jednej uprawy a siewem kolejnej, to zamiast prowadzić kilka zabiegów odchwaszczania mechanicznego, lepiej wprowadzić międzyplon na zielony nawóz. Z jednej strony zagłuszy on chwasty, a z drugiej bogata i doorze dobrana mieszanka międzyplonowa pozwoli wzbogacić glebę w materię organiczną oraz w składniki pokarmowe (azot z atmosfery dzięki bobowatym oraz fosfor przetransportowany z głębszych warstw gleby).
Metoda kombinowana
Metoda kombinowana to nic innego jak uzupełnienie metody mechanicznej o najczęściej tylko jednym zabieg z użyciem herbicydu nieselektywnego zawierającego glifosat. Środek taki stosuje się zwykle:
- zaraz po zbiorze przedplonu – w sytuacji, gdy na ścierniku jest perz i/lub liczne chwasty, zwłaszcza wieloletnie;
- pomiędzy pierwszym a drugim zabiegiem mechanicznym – w sytuacji, gdy po zbiorze pole jest w miarę czyste, ale następnie kiełkuje bardzo duża liczba samosiewów i/lub nie było warunków do ich zwalczenia mechanicznego do fazy ich 3. liścia. W tym przypadku trzeba pamiętać, że od zabiegu chemicznego do drugiego mechanicznego musi upłynąć ok. 2 tygodnie na zadziałanie środka.
Tomasz Czubiński


