Pszenica ozima to roślina magiczna i… poradzi sobie prawie na każdej glebie, ale… pod warunkiem, że będzie miała pH 6,6–7,2, gleba zapewni odżywianie korzeni składnikami pokarmowymi oraz dostarczy wodę. Niestety, gleby ubogie w próchnicę mają problem z tym ostatnim, czyli z zatrzymaniem wody. Czy można go jakoś rozwiązać?
Uzyskanie wyższej zawartości próchnicy w glebie to proces rozłożony na… dziesięciolecia. Próchnica glebowa jest ważnym elementem zatrzymania wody i wiązania dwutlenku węgla. Przykładowo, wszelkie ekoschematy w ramach Wspólnej Polityki Rolnej w grupie rolnictwa węglowego, to nic innego jak budowanie w glebie próchnicy.
Już po pierwszych 2–3 latach od rozpoczęcia strategii budowania materii organicznej, można spodziewać się pierwszych pozytywnych efektów. Jakie działania powinniśmy w ramach tej strategii podjąć?
- Diagnostyka gleby. Na początek trzeba pobrać próbki i zbadać nie tylko pH, fosfor, potas i magnez, ale także zawartość węgla organicznego, który jest miernikiem zawartości próchnicy. Warto też wykonać odkrywkę glebową i sprawdzić grubość warstwy próchnicznej. Pozwoli to na określenie głębokości przyszłej uprawy. Jeśli pod warstwą próchniczną mamy do czynienia z martwicą, to uprawa w kolejnych latach nie powinna być głębsza niż warstwa wierzchnia. Podczas diagnostyki gleby możemy zauważyć miejsca nadmiernie zagęszczone, np. podeszwę płużną. Jej obecność usprawiedliwia co kilka lat uprawę głęboszem, czyli głębszą niż warstwa próchniczna.
- Wapnowanie. Z badań próbek glebowych dowiemy się, ile podać wapna. Jeśli wyliczona dawka przekracza 3 t/ha w przeliczeniu na CaO, to wapnowanie lepiej rozłożyć na 2 lata – w pierwszym roku podajemy ok. 70% dawki. Do nawożenia wapnem gleb ubogich w próchnicę lepiej nie stosować wapna tlenkowego, ale łagodniej działające węglany jurajskie lub różne kredy.
- Dodatki sorpcyjne. Gleby o wyższej zawartości próchnicy, to zwykle gleby o większej zawartości części ilastych. Są to minerały pozwalające glebie na tzw. sorpcję wymienną, czyli zatrzymanie i w miarę potrzeb oddawanie składników pokarmowych. Właściwości sorpcyjne gleb ubogich w próchnicę można poprawić poprzez stosowanie drobno mielonych mączek mineralnych, np. bazaltowych albo stosowanie mielonego odpadu z produkcji węgla brunatnego. Stosowanie tych dodatków może w małym stopniu zwiększyć właściwości sorpcyjne gleby, a przez to sprzyjać budowaniu próchnicy w glebie.
- Uproszczenia uprawowe. Rezygnacja z orki, czyli z zabiegu natleniającego, a tym samym sprzyjającego mineralizacji materii ogarnianej, to ważny krok w kierunku budowania zawartości próchnicy. Na początek można odejść od pługa i zastąpić go głęboszem, gruberem czy kultywatorem. Stosowanie talerzówki jest możliwe, ale powinna ona działać bardzo płytko. Wartym rozważenia są systemy siewu pasowego (strip-till). Warto także siać pszenice w mulcz siewnikami z redlicami tarczowymi. Najbardziej zaawansowanym systemem jest… brak systemu, a raczej brak uprawy, czyli tzw. no-tillage. Systemy uprawy uproszczonej prowadzą do zwiększenia materii organicznej w wierzchniej warstwie gleby. Z czasem jednak materia ta za sprawą procesów naturalnych wnika głębiej.
- Międzyplony. Uprawa roślin na zielony nawóz to słuszny i bardzo skuteczny sposób na budowanie próchnicy. Ważne jest, aby międzyplony zawierały nie 1–2 gatunki, ale co najmniej kilka, a nawet kilkanaście. Wśród nich zawsze powinny być rośliny bobowate o wyjątkowo wysokim dodatnim współczynniku pozostawianej materii organicznej. Warto dodać, że im bujniejszy wyrośnie międzyplon, tym więcej substratu do produkcji próchnicy wprowadzimy do gleby.
- Nawozy naturalne. Nawożenie obornikiem, ale też nawozami płynnymi oraz produktami odpadowymi, jak np. poferment czy podłoże z produkcji grzybów, to bardzo dobry sposób na wprowadzenie substratu do produkcji próchnicy z zewnątrz. Im częściej je będziemy stosować, tym lepiej.
- Słoma i resztki pozostają na polu. W strategii budowanie próchnicy nie można zapominać o pozostawianiu resztek pożniwnych. Na polach ubogich w próchnicę niedopuszczalna jest sytuacja, że słoma jest sprzedawana i nie wraca na pole np. z produkcji grzybów. Najlepiej, aby na takich polach słoma pozostawała na wierzchu w postaci mulczu.
Jeśli już podejmiemy działania w kierunku budowania próchnicy w glebie czas zastanowić się jak siać pszenicę. Na stanowiskach ubogich w próchnicę warto przestrzegać kilku zaleceń:
- wybierać odmiany na słabsze stanowiska, lepiej gospodarujące wodą;
- nie spodziewać się wysokich plonów i obsadę dostosować do potencjału pola, a zatem siać rzadziej, niż gęściej, np. celować w obsadę 400–450 kłosów na metr kwadratowy;
- aby przy niskiej obsadzie roślin uzyskać optymalną obsadę kłosów należy siać w terminie agrotechnicznym i unikać opóźniać siewu – lepiej aby mniej roślin wytworzyło więcej rozkrzewiań, bo takie rośliny mają silniejsze korzenie niż rośliny prowadzone na jeden pęd/kłos;
- dawki nawozów, szczególnie azotowych dzielić na mniejsze porcje, ponieważ gleba uboga w próchnicę nie ma możliwości zatrzymania wyższych ilości azotu;
- gleby ubogie w próchnicę zwykle zawierają mniej magnezu i dlatego trzeba zbilansować nawożenie tym składnikiem pod potrzeby roślin;
- gleby ubogie w próchnice często są to utwory piaszczyste – trzeba na nich utrzymywać głębokość siewu, tak aby ziarno nie było podawane zbyt głęboko, bo chociaż dobrze skiełkuje, to potem jest wrażliwe na choroby podstawy źdźbła i wyleganie.
Tekst i foto Tomasz Czubiński


