baner_formula_2024

Poplony – nawóz dla słabszych gleb. Co sprawdza się w praktyce?

Międzyplon gorczyca

Poplony to jeden ze sposobów na zwiększenie ilości materii organicznej w glebie. Będzie nam na tym zależeć szczególnie na słabszych glebach.

Do poplonów już przywykliśmy, właściwie na długo przed ekoschematami, które wymagają od nas ich wysiewania. Trzeba jednak przyznać, że unijne regulacje wymusiły stosowanie innych gatunków poza nieśmiertelną gorczycą. To akurat dobre, bo ten gatunek nie we wszystkich okolicznościach się sprawdza i jest dobry.

Międzyplon facelia

Najlepiej mieszanki

Nauczyliśmy się już, że aby międzyplon przyniósł jak najwięcej korzyści, najlepiej by składał się z przynajmniej dwóch gatunków. Od naszej fantazji zależy, jaką mieszankę stworzymy. Ograniczać ją może jednak dostępność nasion w regionie czy chociażby posiadany sprzęt, którym nasiona możemy wysiać. Do pierwszej kwestii można podejść w ten sposób, że nasiona lub gotową mieszankę zamawiamy u dystrybutora, niekoniecznie musimy kupować u lokalnych rolników, którzy danym gatunkiem nie dysponują. Drugą kwestię można rozwiązać na podstawowe dwa sposoby. Pierwszy to wysiew nasion rozsiewaczem i płytkie przykrycie ich kultywatorem czy talerzówką. Drygi to dobór gatunków pod względem wielkości nasion i wysiew siewnikiem zbożowym.

Przykładem, że da się wysiać dwa gatunki klasycznym siewnikiem zbożowym jest mieszanka facelii z rzodkwią. Ta pierwsza ma mniejsze nasiona, ale po przygotowaniu mieszanki i wsypaniu jej do skrzyni nasiennej cięższa rzodkiew nie opada na dno, dzięki temu wysiew obu gatunków jest równomierny. Wysiewamy je wtedy aparatem wysiewającym do drobnych nasion.

Z rozsiewacza na pole

Wysiew rozsiewaczem jest najszybszy i może być dokładny. Sprawdzi się w przypadku nasion większych, jak bobowatych, ale też wspomnianej już rzodkwi. Grunt to odpowiednie ustawienie dawki. Jeśli drugim gatunkiem poza bobowatymi ma być chociażby facelia, to można ją zasiać siewnikiem zbożowym, którego przejazd przykryje większe nasiona. W praktyce to sprawdza się równie dobrze.

Najlepszym rozwiązaniem jest wysiew siewnikiem, który ma możliwość wysiewania 2 gatunków osobno, np. jeden w redlicę nawozową (tu większe nasiona, bo pójdą na większą głębokość), a drugi klasycznie jak zboże czy rzepak.

Co na słabsze gleby?

Do tego zagadnienia warto podejść, jak do wyboru gatunku w plonie głównym. Jego też dobiera się pod stanowisko. Na pewno sprawdzą się rzodkiew czy gorczyca (wcale nie trzeba z niej rezygnować, a już tym bardziej, gdy w płodozmianie mamy buraki, bo przecież można zasiać odmianę mątwikobójczą).Oba rosną w miarę szybko, a nawet zasiane nieco głębiej niż nakazuje sztuka, powschodzą w miarę sprawnie. Jest jeszcze np. facelia – ta musi być płytko zasiana, ale przykryta glebą – nie powschodzi, kiedy poczuje słońce. Mamy wreszcie gatunki bobowate. Skłaniałbym się ku grochowi, a na nieco lepsze gleby wybrałbym bobik (pokutuje przekonanie, że to gatunek gleb dobrych i cięższych i faktycznie, potrzebuje nieco więcej wilgoci). Jeśli chodzi o groch, to mamy jeszcze peluszkę – to praktycznie ten sam gatunek, jednak peluszka jeszcze lepiej poradzi sobie na glebach lżejszych. Jest jeszcze łubin, ale gatunek ten może być zawodny – gorzej niż pozostałe z tej rodziny wschodzi w przesuszonej glebie, a poza tym może być łatwo stłamszony, np. przez samosiewy zbóż, jeśli wysialiśmy go bezpośrednio na ściernisko i dopiero potem je uprawiliśmy.

Co jeszcze?

Gatunki powyższe sprawdzą się niemal w każdych okolicznościach. Możemy jeszcze pokombinować np. z lnem, który ma małe wymagania glebowe. Jest jeszcze seradela czy wyka, które początkowo wyglądają niepozornie, a dodatkowo wyka potrzebowałaby roślinę towarzyszącą dla podpory.

Kiedy siać poplony?

Jeśli planujemy międzyplon ścierniskowy, to nie zwlekajmy z siewem. Nawet jeśli jest sucho, to trzeba go wysiać. Argument, że nie pada tylko przesuwa siew, a rośliny potrzebują ok. 2 miesięcy, żeby wyrosnąć i spełnić swoją rolę. Oczywiście na początku pobierają wodę, ale jak tylko przysłonią glebę, to straty w wyniku parowania są mocno ograniczone. Lepiej, żeby nasiona po nadejściu deszczu znajdowały się już w glebie, niż wysiewać je dopiero po nim.

Jeśli chcemy wysiewać międzyplon ozimy, to zróbmy to we wrześniu. Po pierwsze nie powinien on wyrastać zbyt duży, bo zdrewnieje. Po drugie musi wyrosnąć na tyle, by wytworzyć masę, o której będzie mogła dostarczyć zadowalającą ilość materii organicznej. Zbyt późny siew powoduje, że nie skorzystamy z zalety strączkowych, które nie zdążą wiązać azotu. W ich przypadku siew na początku września będzie najlepszy.

Nie siejmy też zbyt gęsto. Bobowate grubonasienne trzeba wysiać w granicach 100–120 kg/ha, facelię 5–6 kg/ha, a gorczycę czy rzodkiew 10–15. Niższą normę na glebach słabszych.

Czytaj więcej

Odpowiedź na wyzwania sektora rolno-spożywczego

Nadzwyczajne posiedzenie ministrów rolnictwa UE – wspólna odpowiedź na wyzwania sektora rolno-spożywczego 7 stycznia 2026 r. ministrowie rolnictwa państw członkowskich UE spotkali

EU-FarmBook – oficjalna inauguracja

EU-FarmBook to nowoczesna platforma internetowa, która wspiera wymianę wiedzy między wszystkimi podmiotami systemu wiedzy i innowacji w rolnictwie (AKIS) w Unii Europejskiej.