Kukurydza jest dość tolerancyjna na niższe pH gleby od zalecanego dla wielu innych gatunków. Odporność ta nie oznacza jednak, że na kwaśnej glebie nie reaguje spadkiem plonu, choć jest on niewątpliwie niższy niż byłoby to w przypadku jęczmienia czy buraka. Spadek plonu uwidacznia się w warunkach stresowych.Jak zatem wapnować w zmianowaniu z kukurydzą i czy można w związku z tym otrzymać dodatkowy profit z WPR?
Wartość pH pod kukurydzę nie powinna być mniejsza niż 5,5. Gatunek ten będzie jednak rozwiać się także przy wysokim pH – nawet 7,5. Jednak właściwe pH to nie tylko wymagania gatunku, ale też kategoria gleby. Przykładowo na glebie średniej pH pod kukurydzę nie powinno być mniejsze niż 6,0. To absolutne minimum. Co jednak z uprawą następczą po kukurydzy i jakie dla nich stanowisko pozostawia ten gatunek?
Kiedy wapnować po kukurydzy?
Termin wapnowania zależy od kierunku użytkowania. Po kukurydzy kiszonkowej, o ile zbierana jest wcześnie, można zasiać międzyplon ozimy i skorzystać z ekoschematu „międzyplony ozime lub wsiewki śródplonowe”, który wart może być 435,90 zł/ha. W takim przypadku wapnować najlepiej zaraz po zbiorze kukurydzy i przed przygotowaniem pola do siewu międzyplonu. Jeśli jednak nie decydujemy się na siew rośliny okrywowej, to także wapnowanie najlepiej przeprowadzić jak najwcześniej. Pozwoli to wykorzystać pogodę oraz ewentualne zabiegi uprawowe do mieszania czy wnikania wapnia i magnezu z wapna dolomitowego w głąb profilu gleby.
Po kukurydzy ziarnowej nie ma już zwykle czasu na międzyplony ozime. Tutaj warto zauważyć, że na polu pozostaje co najmniej kilkanaście ton nadziemnych resztek pożniwnych. Po dostaniu się ich do gleby rozpoczyna się ich rozkład. Powoduje to wydzielanie toksycznych ketonów i fenoli, które niekorzystnie wpływać mogą na mikroflorę gleby. Neutralizacja tych związków możliwa jest przez podanie wapna węglanowego. Dlatego najlepiej wapnować takie pola bezpośrednio na słomę kukurydzianą, przed jej mieszaniem z glebą.
Wielu rolników obawia się wapnowania późną jesienią, a szczególnie zimą. Wątpliwości te wynikają z przyczyn agrotechnicznych, ale także prawnych. Wapno to nie nawóz azotowy, który zostanie wypłukany w głąb gleby. Stosowania azotu zabraniają przepisy polskie i unijne o ograniczaniu zanieczyszczeń wód azotanami. Co do wapna nie ma większych ograniczeń prawnych, poza zakazem stosowania każdego nawozu (w tym wapna) na gleby zamarznięte (chyba że rozmarzają powierzchniowo w ciągu dnia), zalanych wodą i pokrytych śniegiem.
Należy jasno stwierdzić, że nie ma też przeciwskazań agrotechnicznych wapnowania późną jesienią. Ponadto dzięki stosowaniu w tym terminie wapna, a przed śniegami, później topniejący śnieg pozwoli na nieco lepszą penetrację profilu glebowego, a dzięki temu lepszy efekt odkwaszania. Jednak warto dodać, że jeszcze lepszy efekt uzyskamy, gdy wapno to zostanie wstępnie, przed śniegiem, wymieszane z glebą.
Ile podać wapna?
Warto zauważyć, że nieco inne stanowisko pozostawia kukurydza na kiszonkę niż na ziarno. W pierwszym przypadku zbieramy ok. 50% biomasy (pozostaje ściernisko i masa podziemna). Zabieramy zatem z pola nie tylko biomasę, ale także wapń, choć pasza ta jest raczej uboga w ten składnik. Jednak z każdą toną zielonki zabieramy z pola ok. 2,8 kg/ha CaO. Przy plonie kiszonki 50 t/ha jest to zatem 140 kg/ha CaO.
Z kukurydzą ziarnową zabieramy nieco mniej wapnia – ok. 8 mg/kg CaO, czyli z plonem np. 12 t/ha jest to ok. 100 kg/ha CaO. Może nie są to wielkie waartości, ale dochodzi jeszcze działanie zakwaszające uprawy. To jest niezależne od kierunku użytkowania ziarno/kiszonka.
Kukurydza w celu pobrania składników pokarmowych (kationów) wydziela przez korzenie jon wodorowy. Jest on bezpośrednią przyczyną naturalnego zakwaszenie gleb. To naturalne zakwaszenie gleby pod wpływem wydzielin korzeniowych kukurydzy (bez stosowania azotu w nawozach) wymaga dawki neutralizującej 50–100 kg/ha z zależności od plonu.
Jednak większy problem stanowią nawozy azotowe (mineralne i naturalne). Zakwasza także do niedawna pomijany składnik, a ostatnio coraz częściej stosowany także pod kukurydzę, jakim jest siarka. Przyjmuje się, że w celu neutralizacji zakwaszającego działania nawozów trzeba podać wapń w ilości:
- 1,5 kg CaO na każdy 1 kg azotu (N),
- 2 kg CaO na każdy 1 kg siarki (S).
Przykładowo, jeśli stosujemy pod kukurydzę 250 kg mocznika, czyli 120 kg N oraz 60 kg/ha kizerytu, czyli 5 kg/ha MgO oraz 12 kg/ha S, to w celu neutralizacji działania azotu trzeba podać 350 * 1,5 = 525 kg/ha CaO, a neutralizacji działania siarki 12 * 2 = 24 kg/ha CaO, a zatem razem ok. 550 kg/ha CaO.
Razem dawka neutralizująca i uzupełniająca zabrany z plonem wapń wynosić może przykładowo dla kukurydzy kiszonkowej 140 (wapń zebrany z plonem) + 80 (wapń na naturalizację odziaływania korzeni) + 550 (wapń na naturalizację działania nawozów) = 770 kg/ha CaO. W przeliczeniu na wapno nawozowe, np. o zawartości 55% CaO i 12% MgO jest to dawka wapna magnezowego wynosi ponad 1 t/ha (dokładniej 1074 kg/ha). Jest to zatem wartość dość znaczna. Dla kukurydzy ziarnowej będzie to mniej zaledwie o 40 kg/ha CaO.
Dopłata do wapna z ekoschematu
Na szczęście część z kosztów wapnowania można pokryć o ile skorzystamy z eksochematu „opracowanie i przestrzeganie planu nawożenia – wariant z wapnowaniem”. Stawka za niego za ten rok wynieść może 261,54 zł/ha. Cena wapna zależy od jego jakości oraz odległości od wytwórcy czy importera do gospodarstwa. Czasem jest to 80 zł/t, czasem 120 zł/t a wapno granulowane pakowane w big-bagi jest najdroższe. Zatem kwota poniesiona nawet na 2–3 t wapna pylistego może być pokryta z ekoschematu. Po co jednak stosować więcej wapna niż dawka wyliczona powyżej?
Dodatkowa dawka wapna
Pamiętajmy, że obliczenia te dotyczą tylko jednego ogniwa w zmianowaniu. Jeśli zatem pod kukurydzę gleba miała uregulowany odczyn, to rzeczywiście 1 t/ha wapna nawozowego (770 kg/ha CaO) wystarczy. Jeśli jednak gleba wymagała podniesienia pH, to dawka musi być wyższa i 3 t/ha mogą być konieczne, a nawet więcej. Podsumowując dawkę wapna: musimy brać przy jej wyliczaniu trzy elementy:
- potrzeby odczynu wymagającej rośliny następczej: jak jęczmień, burak, soja, pszenica, lucerna, koniczyna czerwona;
- zakwaszające działanie kukurydzy i stosowanych w niej nawozów: wg powyższych wyliczeń;
- jeśli nie planujemy gatunków wymagających: konieczność uregulowania pH do kategorii gleby (bardzo lekka – minimum 5,5; lekka – minimum 6,0, średnia – minimum 6,6; ciężka i bardzo ciężka – minimum 7,1).
Rodzaj wapna po kukurydzy
Wapnowanie resztek po słomie kukurydzianej zahaczyło o temat rodzaju. W tym przypadku najlepszą formą jest wapno węglanowe. Jednak nie każde z nich jest identyczne. Warto przyjrzeć się ich rodzajom i przydatności w różnych warunkach:
- Wapno węglanowe zawierające wapń ze zmielenia skały jurajskiej – to bardzo dobre wapno, zwykle dość tanie, ale jego skuteczność zależy od stopnia zmielenia. Najtańsze produkty są zwykle grubo mielone i nadają się do wapnowania zachowawczego (czyli tylko neutralizującego rok uprawy) gleb o uregulowanym pH. Na gleby, które wymagają ostrzejszego podniesienia pH nadają się te produkty po warunkiem ich wysokiej reaktywności, a ta zależy zwykle od stopnia zmielenia.
- Wapno węglanowe z magnezem – to szczególnie warta polecenia forma na stanowiska po kukurydzy kiszonkowej. Po takich uprawach mamy zabrane z pola zwykle dość dużo magnezu i wapno to uzupełni składnik dla następnych upraw. Trzeba jednak pamiętać, że uwalnianie magnezu z takiego wapna zależy od zawartości tego składnika w tym nawozie oraz jak wyżej – od stopnia zmielenia.
- Wapno kredowe to także bardzo dobru produkt do wapnowania po kukurydzy, zwłaszcza gleb lekkich i bardzo lekkich. Działa tam szybko a jednocześnie dość łagodnie – nie pali jak tlenek. To także dobre wapno wspierające mineralizację resztek pożniwnych, zawłaszcza po kukurydzy ziarnowej.
- Wapno typu czarna kreda lub kreda jeziorna, to podobnie jak ww. wapno kredowe (tzw. kreda pisząca) dobry produkt, który dodatkowo wnosi nieco materii organicznej oraz części ilastych. Można z nim dostarczyć także nieco innych składników niż wapń. Nadaje się zatem na gleby lżejsze. Warto jednak zwrócić uwagę, że zwykle zawiera ono mniej odkwaszającego wapnia.
- Wapna granulowane. Procesowi granulacji poddaje się różne wapna – do jurajskich, przez kredę po tlenki. Jest to zatem tylko inna forma użytkowa tych nawozów. Zaletą tego wapna jest możliwość stosowania standardowymi rozsiewaczami nawozów i nie trzeba kupować czy wypożyczać rozsiewaczy wapna lub rozrzutników obornika. Są to jednak produkty droższe niż wapno pyliste.
- Wapno podefekacyjne z cukrowni – jest to bardzo dobra forma wapna na różne gleby, szczególnie chętnie stosowana po kukurydzy ziarnowej (często pojawia się w gospodarstwie w tym samym czasie, co zbiór kukurydzy). Działa bardzo szybko i dość łagodnie. Nadaje się też na różne gleby.
- Wapno tlenkowe to najszybciej działająca forma wapna. Dość łatwo wnika w glebę. Jednak nie powinna być stosowana na glebach bardzo lekkich i lekkich. Niektórzy eksperci nie zalecają jego stosowania także na glebach średnich. Ponieważ działa szybko i łatwo wnika w głąb gleby, to polecane jest szczególnie w systemach uprawy zerowej i strip-till lub w uproszczeniach z mieszaniem gleby, ale jesienią po zabiegach uprawowych.
Tomasz Czubiński


