Branża rolnicza ocenia, że sama modernizacja już nie wystarczy. Nowa WPR powinna mocniej wspierać konsolidację gospodarstw, współpracę producentów i stabilizację dochodów, bo bez tego polskim rolnikom będzie trudniej utrzymać konkurencyjność.
Bez tego polscy rolnicy mogą mieć trudności w konkurowaniu na globalnym rynku. – Nowoczesne technologie i efekt skali to jedyna droga do utrzymania konkurencyjności – mówi Mariusz Olejnik, prezes zarządu Spółdzielni Grup Polski Rzepak i Zboża.

Modernizacja rolnictwa, ale słabsza współpraca
Członkostwo Polski w UE przyniosło rolnictwu znaczący impuls modernizacyjny. Instrumenty Wspólnej Polityki Rolnej umożliwiły gospodarstwom inwestowanie w nowoczesne technologie, poprawę wydajności oraz zwiększenie skali produkcji.
Jak zauważa Mariusz Olejnik, w pierwszych latach po wejściu do UE polscy producenci rolni mieli dostęp do podobnych instrumentów finansowego wsparcia jak rolnicy z innych państw Unii Europejskiej. – Na początku nie byliśmy jako więksi towarowi producenci tak dyskryminowani, bo mieliśmy dostępne te same środki – podkreśla.
Jednocześnie jednak jego zdaniem, w tym czasie zabrakło systemowego podejścia do wzmacniania struktury gospodarstw. – Zabrakło decydentom systemowego rozwiązania wspierania konsolidacji gospodarstw – ocenia.
To właśnie struktura agrarna – wciąż rozdrobniona w porównaniu z krajami Europy Zachodniej – pozostaje jednym z największych wyzwań dla konkurencyjności polskiego rolnictwa.
Silne gospodarstwa grają z najlepszymi
Mimo tych ograniczeń część gospodarstw wykorzystała szansę, jaką dały środki WPR. Najbardziej nowoczesne z nich wdrażają technologie rolnictwa precyzyjnego i rozwiązania cyfrowe.
– Najlepsze wiodące gospodarstwa grają dziś w pierwszej europejskiej, a nawet światowej lidze – mówi Olejnik.
Problem polega jednak na tym, że rozwój ten jest nierównomierny. W wielu regionach dominują gospodarstwa średniej wielkości, które samodzielnie mają ograniczone możliwości inwestowania w kosztowne technologie.
Dlatego – jak podkreśla ekspert – przyszła polityka rolna powinna w większym stopniu wspierać współpracę i integrację producentów.
Konsolidacja gospodarstw kluczowa dla przyszłości
Według przedstawicieli sektora rolnego jednym z najważniejszych kierunków reformy WPR powinno być wspieranie konsolidacji gospodarstw oraz rozwój organizacji producentów.
– Tam, gdzie są gospodarstwa średnie, trzeba zachęcać je do większej konsolidacji, aby mogły wykorzystać nowoczesne technologie i efekt skali – wskazuje prezes Spółdzielni Grup Polski Rzepak i Zboża.
To szczególnie ważne w kontekście rosnącej konkurencji na rynku europejskim i globalnym, a także potencjalnego rozszerzenia Unii Europejskiej o Ukrainę.
W wielu krajach UE – takich jak Francja, Niemcy czy Czechy – średnia powierzchnia gospodarstw jest znacznie większa niż w Polsce. To daje tamtejszym producentom przewagę kosztową.
Spółdzielczość jako sposób na efekt skali
Jednym z przykładów skutecznej współpracy producentów jest spółdzielnia grup producentów Polski Rzepak i Zboża, która zrzesza kilkadziesiąt gospodarstw oraz podmiotów działających na rynku rolnym.
– Jeżeli mamy rocznie ok. 50 tys. ton rzepaku i 150 tys. ton zbóż, wspólnie kupujemy paliwo i środki do produkcji, ubezpieczamy plony i dywersyfikujemy sprzedaż – to jest realna alternatywa na trudne czasy – podkreśla Mariusz Olejnik.
Co istotne, początki działalności organizacji były możliwe dzięki instrumentom wsparcia przewidzianym w ramach WPR dla grup producentów. – Wykorzystaliśmy te instrumenty, które pomogły przejść przez biurokrację i uruchomić współpracę – dodaje.
Nowa WPR: mniej dotacji, więcej stabilności
W ocenie branży przyszła Wspólna Polityka Rolna powinna w większym stopniu koncentrować się na stabilizacji dochodów i zarządzaniu ryzykiem.
Rolnicy oczekują m.in. skuteczniejszych instrumentów reagowania na kryzysy klimatyczne – takie jak susza czy gradobicia. – Instrumenty WPR powinny stabilizować dochody i zapewniać przewidywalność w rolnictwie – podkreśla Olejnik.
Jednocześnie coraz częściej pojawiają się głosy, że część dotacji inwestycyjnych mogłaby zostać zastąpiona tańszym finansowaniem kredytowym.
– Czasem lepiej dać mniej pieniędzy na inwestycje, ale wesprzeć je tańszym kredytem. Rolnik musi wiedzieć, że działa na rynku i inwestuje także własne środki – uważa prezes Spółdzielni Grup Polski Rzepak i Zboża.
Rolnicy wobec nowych wyzwań
W najbliższych latach rolnictwo będzie musiało mierzyć się nie tylko z presją regulacyjną wynikającą z Zielonego Ładu, ale także z rosnącą konkurencją na światowych rynkach.
Dlatego – zdaniem przedstawicieli branży – rozwój technologiczny, integracja producentów i stabilne instrumenty finansowe powinny stać się filarami nowej WPR.
– Nowoczesne technologie, efekt skali i współpraca rolników to jedyna szansa, aby polskie gospodarstwa poradziły sobie w przyszłości – podsumowuje Olejnik.
Krzysztof Zacharuk


