baner_formula_2024

Uprawa uproszczona: oszczędność paliwa czy ryzyko zachwaszczenia?

Ciągnik uprawa uproszczona na polu po kukurydzy

Uproszczenia uprawowe zachwalane są przez zwolenników tego systemu jako remedium na wysokie ceny paliw. Przeciwnicy tych metod wskazują na wzrost zagrożenia przez chwasty. Która z tych grup ma rację?

Odpowiedź w jednym zdaniu: „żadna z nich, a czasem obie”. Wszystko zależy od szczegółów, czyli etapu na jakim jesteśmy wprowadzając uproszczenia, płodozmianu, rodzaju gleby, przebiegu pogody itd. Jednak wprowadzenie uproszczeń prawie zawsze prowadzi do jednej pozytywnej zmiany – zwiększa się zwartość materii organicznej w glebie, czyli surowca do produkcji próchnicy.

Warto dodać, że uproszczenia uprawowe są promowane jako praktyka w ramach Rolnictwa węglowego i zarządzania składnikami odżywczymi – jednego z ekoschematów w ramach obecnej Wspólnej Polityki Rolnej. Jest to działanie tzw. „Uproszczone systemy uprawy”, za które stawka za 2025 r. wynosiła 262,56 zł. Można też alternatywnie skorzystać z innych eksochematów, jeżeli prowadzi się uprawę bezorkową. Może to być np. ekoschemat Międzyplony ozime lub wsiewki śródplonowe wart 437,60 zł czy Wymieszanie słomy z glebą ostatnio za 87,52. Należy jednak pamiętać, że od 2025 r. skorzystać można z maksymalnie 2 eksochematów, a dodatkowo ze względu na zasady łączenia ekoschematów, płatności za uproszczone systemy uprawy na tym samym polu nie połączymy z płatnością za międzyplony czy wymieszanie słomy z glebą.

Kiedy uproszczenia uprawowe prowadzą do oszczędności paliwa?

Zwykle każdy system uprawy roli inny niż pług jest mniej energochłonny. Wyjątkiem jest jednak głęboszowanie. Jeżeli ten zabieg jest wykonywany na dużą głębokość, np. pond 60 cm, a ponadto gleba jest zwięzła i naturalnie ciężka, to koszt paliwa na głęboszowanie może przekraczać 1,3–1,5 ilości zużytej na głęboką orkę. Pociesza jednak fakt, że takie głęboszowanie wykonuje się raz przed wejściem w system uproszczeń, a czasem trzeba je powtórzyć po 1–3 latach, a potem dajemy sobie spokój z tym zabiegiem, bo glebie odtwarza się naturalny układ zwięzłości. Głęboszowanie może być też tańsze, jeżeli zamiast szerokich łap z gęsiostopką zastosuje się wąskie, zaostrzone redlice do tzw. szczelinowania. Wówczas koszt takiego szczelinowania nie musi przeradzać kosztu orki głębokiej.

Jeżeli zatem rozpatrzymy koszt paliwa w systemie uproszczonym w porównaniu do płużnego, to na pierwszym etapie wprowadzania uproszczeń będzie on równy lub tylko nieco niższy. Jednak zdaniem ekspertów z czasem oszczędności na paliwie mogą dochodzić do 30–35% w całym płodozmianie. Warto jednak uświadomić sobie, że w uproszczeniach czasem jest potrzeba powrotu do pługa. Ma to miejsce np. gdy:

  • chcemy głębiej niż talerzówką lub kultywatorem wymieszać z glebą nawóz naturalny i/lub wapno;
  • gdy pojawiają się chwasty wieloletnie trudne do zwalczenia w uproszczeniach, a chcemy ograniczać chemię;
  • jeśli nastąpi po wielu latach przemieszczenie pod wpływem opadów drobnych części (ilastych i pylastych) w głąb profilu gleby;
  • jeśli zauważymy, że materia organiczna akumuluje się tylko w wierzchniej warstwie 5–15 cm, a nie ma zwiększenia jej zawartości głębiej.

Jak walczyć z chwastami?

Wymieniona wyżej jedna z przyczyn ewentualnego, jednorazowego powrotu do pługa, jaką jest walka z chwastami, skłania do zastanowienia się, jak ograniczać rośliny niepożądane. Co ważne, w systemach uproszczonych, a zwłaszcza w niektórych jego odmianach zwiększa się zachwaszczenie nie tylko gatunkami wieloletnimi, ale także jednorocznymi. Rzeczywiście – w systemie orkowym łatwiej walczyć z chwastami mechanicznie. W uroszczeniach nasiona chwastów gromadzą się w wierzchniej warstwie, skąd mają lepsze warunki do kiełkowania niż przemieszczone na głębokość 20–30 cm. Sposób walki z chwastami zależy od grupy do jakiej należą:

Chwasty jednoliścienne jednoroczne zwalcza się w uproszczeniach głównie za pomocą herbicydów. Zabiegi uprawowe mają tutaj też znaczenie dla pobudzenia kiełkowania ich nasion, gdyż graminicydy (herbicydy na chwasty trawiaste) oraz glifosat działają przez liście, czyli po skiełkowaniu roślin. Ponieważ większości graminicydy nie stosuje się w zbożach, to zwalczanie chwastów jednoliściennych w uproszczeniach polega na strategii w całym zmianowaniu. Warto też pamiętać, aby uzupełniać działanie graminicydów herbicydami o innych mechanizmach działania.

Samosiewy zbóż i rzepaku zwalcza się głównie mechanicznie poprzez pobudzanie ich kiełkowanie zaraz po żniwach, a następnie kolejne zabiegi mechaniczne. Walkę taką można wspierać chemią (np. glifosatem, graminicydami na samosiewy zbóż, sulfonylomocznikami zbożowymi na samosiewy rzepaku), ale zawsze konieczne jest pobudzenie kiełkowania. Do tego wystarczą jednak bardzo płytkie zabiegi mechaniczne, często nawet wystarczy brona ścierniskowa do rozgrabiania słomy, o ile gleba jest wilgotna lub zacznie padać deszcz.

Chwasty dwuliścienne jednoroczne zwalcza się w systemach uproszczonych podobnie jak samosiewy rzepaku – trzeba maksymalną ilość ich nasion pobudzić do kiełkowania w okresie zaraz po zbiorze przedplonu. Jednak duże znaczenie mają tutaj herbicydy stosowane pogłównie, szczególnie w zbożach, ale też w uprawach szerokorzędowych. W tych ostatnich mamy coraz więcej możliwości pielenia międzyrzędowo, a nawet między roślinami.

Chwasty wieloletnie, w tym perz to realny problem w uprawach uproszczonych. W systemie no-till jedynym rozwiązaniem są herbicydy (głównie glifosat na ściernisko, ale nie zaraz po zbiorze, ale kilka tygodni później, aby chwasty wytworzyły więcej liści, przez które substancja zostanie pobrana). Znaczenie mają też herbicydy nalistne stosowane pogłównie, ale trzeba pamiętać, że chwasty wieloletnie mają wówczas bardzo rozbudowaną biomasę (w tym podziemną). W systemach uproszczonych innych niż no-till w walce z chwastami wieloletnimi można wykorzystać narzędzia uprawowe w celu osłabienia ich potencjału regeneracji, a następnie wykonanie zabiegu chemicznego. Przykładowo pocięcie talerzówką, a następnie wyrwanie kultywatorem z łapami sprężystymi rozłogów perzu, skrzypu czy ostrożnia częściowo usunie z pola te wegetatywne organy rozmnażania. Poza tym, gdy dochodzi do kiełkowania (regeneracji) z porozrywanych rozłogów czy kłączy do skutecznego zwalczenia wystarcza mniejsza dawka substancji czynnej.

Tomasz Czubiński

Czytaj więcej