baner_formula_2024

Mieszanka międzyplonowa z katalogu czy własna kompozycja? Rolnik musi znać cel

Międzyplon mieszanka własna rzodkiew facelia

Na rynku jest wiele gotowych mieszanek międzyplonowych, dedykowanych pod konkretne uprawy. Wybrać jedną z nich, czy stworzyć własną?

Mieszanki pod ekoschemat

Kto korzysta z pomocy finansowej w ramach wariantu „Międzyplony ozime lub wsiewki śródplonowe” w ramach Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027, powinien pamiętać również o wymaganiach stawianych mieszankom międzyplonów zgłaszanych w tym ekoschemacie.

W takim przypadku mieszanka międzyplonu musi być utworzona z co najmniej 2 gatunków roślin w formie jarej lub ozimej z następujących grup:

  • zboża,
  • oleiste,
  • pastewne,
  • bobowate drobnonasienne,
  • bobowate grubonasienne,
  • miododajne

Warto także podkreślić, że  mieszanka międzyplonu w ekoschemacie nie może być złożona wyłącznie z samych zbóż.

W przypadku wsiewek śródplonowych przepisy PS WPR 2023-2027 wskazują, że należy wykonać wsiewkę roślin bobowatych drobnonasiennych lub mieszankę z udziałem roślin bobowatych drobnonasiennych w uprawę w plonie głównym. Jeżeli zdecydujemy się na wysiew mieszanki różnych gatunków jako wsiewki pamiętajmy, aby rośliny bobowate drobnonasienne były w tej mieszance dominujące.

Ile kosztują gotowe mieszanki i jak wysiać nasiona różnej wielkości?

Trzeba przyznać, że gotowe mieszanki są atrakcyjne, bo zawierają gatunki, które są trudno dostępne solo, np. ramtil czy kapusta abisyńska. Sami jednak hodowcy coraz częściej oferują poza mieszankami pojedyncze właśnie gatunki dla możliwości skomponowania własnej mieszanki. Duża różnorodność gatunków w gotowych mieszankach to ich niepodważalna zaleta – więcej gatunków oznacza większą wszechstronność międzyplonu, lepsze wykorzystanie powierzchni oraz lepsze przerośnięcie gleby korzeniami. To także możliwość akumulacji azotu atmosferycznego czy składników niedostępnych dla roślin uprawnych. Gatunki nieco bardziej egzotyczne pozwalają na rozwiniecie się dużo bardziej zróżnicowanej florze bakteryjnej i grzybowej w glebie, co wychodzi jej tylko na plus.

Gotowa mieszanka międzyplonowa
fot Daleszyński

Drugą kwestią, na którą warto zwrócić uwagę jest fakt, że gotowe mieszanki nie nalezą do tanich. Owszem, w zamian otrzymujemy pewny materiał siewny o wysokiej zdolności kiełkowania. Dla niektórych kolejną wadą takiej mieszanki może być fakt, że trzeba ją starannie wysiać. Często nastręcza to trudności, bo może się ona składać z gatunków zarówno drobno jak i grubonasiennych. Przykładowo groch w połączeniu z facelią trudno wysiać jednocześnie i w odpowiedniej normie. Posiadając jeden siewnik, którym siejemy zboża i rzepak można to oczywiście zrobić. W praktyce niektórzy rolnicy wysiewając mieszankę złożoną z grubych i drobnych nasion wykorzystują aparaty do siewu tych drobnych. Okazuje się, że nie muszą one uszkadzać większych nasion. Ważna jednak uwaga – bobiku takimi aparatami na pewno nie wysiejemy, ale łubiny, poza białym czy peluszkę już się udaje.

Precyzyjnie dobrana mieszanka

Kolejną zaletą mieszanek gotowych jest to, że można je precyzyjnie dobrać do płodozmianu, co może być problematyczne przy mieszankach własnych – wtedy korzystamy z nasion poszczególnych gatunków, do których mamy akurat dostęp. Jeśli nie chcemy w mieszance roślin kapustowatych, bo mamy rzepak w płodozmianie, to taką mieszankę bez problemu znajdziemy. Przykładowa ma następujący skład: ramtil, facelia, len oleisty, owies szorstki, sorgo, słonecznik. Jeśli zależy nam na asymilacji azotu atmosferycznego, wtedy wybieramy taką z przewagą bobowatych. Przykładowa mieszanka dostępna na rynku ma skład: koniczyna squarosum, koniczyna aleksandryjska, ramtil, facelia, len oleisty, seradela, wyka jara, groch pastewny, sorgo, bobik, słonecznik. Jeśli natomiast wiemy, że międzyplon będziemy wysiewać później to możemy wybrać mieszankę o składzie: rzepa, koniczyna perska, lnianka siewna, koniczyna inkarnatka, rzepak pastewny ozimy, kapusta abisyńska, owies szorstki, żyto ozime, len oleisty, rzodkiew głęboko korzeniąca się, wyka panońska.

Jeśli np. chcemy dobrać mieszankę pod buraki, to możemy wybrać np. mieszankę o składzie: koniczyna aleksandryjska, ramtil, facelia, len oleisty, owies szorstki, seradela, wyka jara, Łubin wąskolistny, groch pastewny. Jeśli natomiast zależeć nam będzie np. na gromadzeniu innych składników poza azotem, np. fosforu, to mamy mieszankę o składzie: owies szorstki, gryka, ramtil, gorczyca biała, len oleisty, lnianka siewna, kapusta abisyńska, facelia, rzodkiew głęboko korzeniąca się, słonecznik.

Mieszanka własna

Generalnie eksperci zajmujący się międzyplonami podkreślają, że aby mieszanka mogła nazywać się mieszanką musi się składać z przynajmniej 3 różnych gatunków. Najczęściej stosowane 2 gatunki to jeszcze nie mieszanka, podobnie jak wysianie jednego czy dwóch gatunków na ściernisko, na którym dodatkowym mają być samosiewy zbóż. Najważniejsza zasada jest taka, żeby mieszanka była skomponowana sumiennie i w taki też sposób wysiana.

Co do własnej mieszanki?

Ograniczeniem jest tu dostępność nasion, choć wiele gatunków można już dziś kupić także przez Internet, więc dostęp jest niemal nieograniczony. Warto też niektóre gatunki wyprodukować we własnym gospodarstwie. Można postawić na gatunki łatwiejsze w uprawie i nie sprawiające problemów przy odchwaszczaniu czy zbiorze. Dobrym wyborem będą bobowate grubonasienne, jak groch, bobik, łubiny czy peluszka (to oczywiście też groch, ale barwno kwitnący). Warto przeznaczyć na ten cel nawet niewielkie pole i mieć własne nasiona. Pamiętać należy, że tę grupę roślin coraz trudniej się odchwaszcza chemicznie, zwłaszcza łubiny, które są mało konkurencyjne w stosunku do chwastów. Groch z kolei może wylegać i wtedy albo ma on problemy z dosychaniem, albo my mamy problem z jego zbiorem. Heder kombajnu musi być wtedy obowiązkowo wyposażony w podnośnik łanu, a pole wyrównane przed lub po siewie (wałowanie).

Bobowate mają jeszcze jedną niemiłą przypadłość – podczas magazynowania są uszkadzane przez szkodniki, np. strąkowce. Są one o tyle groźne, że bytując w nasionach wyjadają ich zarodki, a to może poważnie obniżyć zdolność kiełkowania nasion. Jeśli coś takiego będzie miało miejsce, warto wykonać próbę kiełkowania i odpowiednio zwiększyć normę siewu uszkodzonych nasion.

Dostępne gatunki

Najczęściej na rynku dostępne nasiona poplonowe to oczywiście gorczyca, relatywnie tania i wszechstronna, rzodkiew, nie zawsze ta głęboko korzeniąca się, nazywana czasem płużną czy melioracyjną, facelia i bobowate grubo nasienne. nie można jednak liczyć na promocję, jeśli chodzi o ich ceny. Oczywiście, koszt mieszanki można zmniejszyć stosując mniej nasion, ale wtedy sam międzyplon będzie mniej efektywny, szczególnie w trudnych warunkach – na słabych i przesuszonych glebach. Wtedy może mieć problemy już ze wschodami.

Groch na międzyplon rozsiewany rozsiewaczem do nawozów
Groch na międzyplon rozsiewany rozsiewaczem do nawozów – fot Daleszyński

Dobierając gatunki do mieszanki starajmy się odpowiednio dobrać proporcje. Jeśli mamy obawy, czy daną mieszankę składającą się z nasion o różnej wielkości uda się właściwie wysiać, można nasiona grubsze rozsiać rzutowo rozsiewaczem, a resztę siewnikiem zbożowym, który przy okazji wymiesza z gleba nasiona grubsze. Mowa jest o siewniku zbożowym, bo to najlepszy sposób na umieszczenie nasion drobnych na odpowiedniej głębokości, gwarantującej szybkie i wyrównane wschody. Grube nasiona, jak groch czy łubiny zniosą mniejszą „staranność” podczas ich mieszania z glebą, bo skiełkują z różnej głębokości, przy założeniu oczywiście, że w glebie jest woda.

Podsumowując: każda z opcji jest godna polecenia. Mieszanki gotowe są pewne, ale mogą być droższe i tym bardziej należy je starannie wysiać. Mają też bogaty skład, a to właśnie bioróżnorodność mieszanek jest ich największą zaletą. Własne mieszanki natomiast niejednokrotnie oznaczają niższy koszt, możliwość doboru gatunków konkretnie nas interesujących czy ich dostosowanie do możliwości sprzętowych pod kątem siewu.

Czytaj więcej