Choć Polska należy do unijnych liderów pod względem udziału młodych rolników, to problem sukcesji w gospodarstwach nadal pozostaje otwarty. Wymiana pokoleniowa postępuje zdecydowanie zbyt wolno i trudno się temu dziwić. Wysokie koszty przejęcia i prowadzenia gospodarstwa skutecznie zniechęcają do kontynuowania rodzinnych tradycji.
Problem sukcesji występuje nie tylko w polskich gospodarstwach rolnych. W całej Unii Europejskiej odsetek młodych rolników systematycznie spada. Tym samym, jak wynika z badania „Zmiana pokoleniowa w rolnictwie: analiza porównawcza przedsiębiorstw prowadzonych przez młodych rolników w wybranych krajach UE”, zleconego przez Komisję Rolnictwa Parlamentu Europejskiego, podczas gdy w 2016 roku młodych rolników było jeszcze 1,1 mln, to w 2023 r. ich liczba spadła o 12,7% do 960 tys. W sumie w 2023 r. jedynie 11% rolników miało mniej niż 40 lat, a zaledwie 1% poniżej 25. roku życia (patrz rys. 1.). Jednocześnie największą grupę stanowią rolnicy w wieku od 40 do 64 lat, którzy prowadzą ok. 54% wszystkich unijnych gospodarstw.
17,8% młodych rolników
Polska wypada relatywnie dobrze w tym zestawieniu, bowiem 232 tys. rolników w kraju miało poniżej 40 lat (17,8%), a zatem powyżej średniej unijnej. Największym udziałem rolników poniżej 40 lat cieszą się natomiast Austria i Francja – 20%. Na drugim końcu skali, ze stosunkowo niewielkim udziałem młodych rolników, a przeważającym udziałem tych powyżej 65 lat, są Cypr, Irlandia, Portugalia i Grecja.
Odsetek młodych rolników w Polsce jest może jednym z najwyższych w UE, jednak gospodarują oni na stosunkowo niewielkiej powierzchni – średnio 21 ha. Niemniej, to i tak więcej od statystycznego średniego gospodarswa rolnego w kraju, które wg danych ARiMR za 2025 rok ma areał 11,75 ha.
Dla porównania: młodzi hiszpańscy rolnicy zarządzają na średnio 51 ha, Finlandczycy – ok. 94 ha, a Luksemburczycy nawet 109 ha. I choć te liczby mogą zdumiewać, to i tak wejście w ten biznes, zwłaszcza w obecnych czasach, obarczone jest nie lada ryzykiem. I młodzi, nie czując stabilności, coraz rzadziej decydują się na kontynuowanie rodzinnej schedy. Wabikiem nie jest już nawet unijna pomoc.
8,5 mld € z WPR 2023–2027
Komisja Europejska na szczęście widzi postępujący trend, choć o problemach z odnową pokoleniową w rolnictwie mówi się od lat – z mizernym skutkiem. Tym razem jednak, jak zapowiadają brukselscy urzędnicy, młodzi rolnicy mają znaleźć się w centrum nowej WPR. W ramach WPR 2023–2027 ma do nich trafić bowiem w sumie 8,5 mld euro. Wsparcie ma otrzymać blisko 380 tys. młodych rolników w UE. A jak to wygląda w poszczególnych krajach? Najwięcej beneficjentów wsparcia na odnowę pokoleniową zapowiada się we Włoszech – 80 tys. młodych rolników (patrz rys. 2.), a następnie w Grecji (67,4 tys.), Polsce (51,6 tys.) i Rumunii (36 tys.).
Udział Polski w tej czołówce wcale nie dziwi, bowiem jako kraj duży nacisk kładziemy od lat na wsparcie właśnie „zmiany warty” w gospodarstwach rolnych. Z danych ARiMR wynika, że w ubiegłym roku beneficjenatami premii dla młodych rolników w ramach PS WPR na lata 2023–2027 było 3347 rolników (patrz rys. 3.). Najwięcej z pomocy skorzystano jednak w 2019 roku, kiedy to zawarto umowy z 6259 młodymi rolnikami. A jak będzie w tym roku? Nabór trwa (i potrwa do 30 lipca br.) i jest szczególny, bowiem pierwszy raz w historii młodzi rolnicy z produkcją zwierzęcą mogą liczyć na 300 tys. zł premii. Jednak czy to wystarczy, aby młodzi chcieli wiązać swoją przyszłość z rolnictwem? Okaże się niebawem. Tymczasem należałoby się zastanowić, w jaki jeszcze inny sposób ułatwić im gospodarowanie, bo jednorazowa dotacja może nie rozwiązać problemów związanych z brakiem stabilności ekonomicznej gospodarstw i ich niepewną przyszłością. Z tymi trudnościami mierzy się dziś wielu rolników w Polsce, ale i całej UE.
Stabilne warunki przede wszystkim
Liczba młodych rolników systematycznie spada z kilku powodów. Oprócz procesów demograficznych i odpływu młodych ludzi do miast, kluczowym problemem jest brak stabilności ekonomicznej gospodarstw. Młody człowiek, który chce rozpocząć działalność rolniczą lub przejąć gospodarstwo, musi zmierzyć się z wysokimi kosztami wejścia, ograniczonym dostępem do ziemi i kapitału oraz dużym ryzykiem produkcyjnym i rynkowym. Rolnictwo jest dziś biznesem funkcjonującym w warunkach rosnącej niepewności.
Coraz większy wpływ mają zmiany klimatu, ekstremalne zjawiska pogodowe, sytuacja geopolityczna, wahania cen środków produkcji oraz globalna konkurencja. Jednocześnie, aby utrzymać konkurencyjność, gospodarstwa muszą inwestować i zwiększać skalę produkcji, co wiąże się z kolejnymi zobowiązaniami finansowymi. Dlatego młodzi rolnicy potrzebują nie tylko jednorazowych dotacji, ale przede wszystkim stabilnych warunków prowadzenia działalności, łatwiejszego dostępu do finansowania, ziemi oraz nowoczesnej wiedzy.
Strategia Komisji Europejskiej dotycząca wymiany pokoleniowej jest krokiem w dobrym kierunku, ponieważ dostrzega bariery wejścia do zawodu. O jej skuteczności zdecydują jednak konkretne rozwiązania i ich wdrożenie w państwach członkowskich. Bez poprawy opłacalności produkcji rolnej i ograniczenia ryzyka trudno będzie zachęcić młodych ludzi do wiązania swojej przyszłości z rolnictwem.

