baner_formula_2024

PolitykaRolna.eu

Zaostrzone normy pozostałości i niska dostępność pracowników. Jak sprostać wyzwaniom?  

Autonomiczny robot Naio ORIO
Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
VK
Email

Wymagania marketów oraz innych odbiorców, jeśli chodzi o normy pozostałości, zaostrzają się wraz z biegiem czasu. Narastającym od lat problemem jest również niska dostępność pracowników. Uprawa warzyw staje się niezwykle trudna lub nawet niemożliwa. Jak więc sobie z tym radzić?

Markety oraz inni odbiorcy warzyw w trosce o dobro konsumentów zaostrzają wymagania kierowane w stronę rolników. Coraz większa ilość producentów sama odchodzi także od konwencjonalnej ochrony upraw na wzgląd wysokiego oddziaływania na otaczające nas środowisko. Wyzwań jest jednak stosunkowo dużo. Na plantacjach pojawiają się niepożądane rośliny, a to wciąż nie wszystko. 

Wyspecjalizowanych pracowników na rynku jest niewielu, co poszerza listę wyzwań stojących przed rolnikami. Wzmagają się one w znaczącym stopniu. Zarazem, efektywne i zrównoważone podejście do rolnictwa staje się wraz z biegiem czasu coraz bardziej istotną kwestią. Jak temu sprostać? Odpowiedzią jest innowacyjna technologia.

Takowych rozwiązań pojawia się na rynku coraz więcej, natomiast producenci często kierują się w ich stronę. W pewnym stopniu wynika to z precyzji, która jednocześnie przyczynia się do wzrostu konkurencyjności gospodarstw rolnych, a także większego dostępu do produktów żywnościowych. Zarazem, nowoczesne maszyny minimalizują wyzwania stojące przed rolnikami, spośród których wyróżnić możemy właśnie niską dostępność pracowników. Idzie za tym również ochrona środowiska.  

Innowacyjna technologia na pierwszym rzut oka może jednak sprawiać wrażanie nieosiągalnej i niezrozumiałej dla rolnika, który wcześniej nie miał z nią styczności. W rzeczywistości jest jednak zupełnie inaczej, a nowoczesne rozwiązania okazują się proste i przystępne. Tym razem skupimy się na jednej z maszyn, które jednocześnie pozwalają na zminimalizowanie problemów z pracownikami.  

Autonomiczny robot Naio ORIO jest w pełni samodzielny. Maszyna może samodzielnie wykonywać prace na polu w uprawach takich jak warzywa czy szkółki drzew ozdobnych i owocowych. Sprawdzi się również w wielu pozostałych uprawach rzędowych. W jaki sposób przysłuży się producentom? Robot może zostać wykorzystany do siania, pielenia i innych prac niezbędnych w procesie produkcyjnym.  

Spośród wszystkich możliwości, które maszyna oferuje rolnikom, Naio ORIO może zostać zagregowany z pielnikiem aktywnym. W tym przypadku, dzięki kamerze znajdującej się na przodzie konstrukcji, pozbędziemy się chwastów bez użycia środków ochrony roślin. Zarówno między rzędami, jak i każdą uprawianą rośliną. Robot rozróżnia bowiem położenie rośliny uprawnej od niepożądanej i likwiduje ją.  

Pielnik aktywny

Warto zauważyć, że maszyna jest elektryczna, co doskonale wpisuje się w ramy Wspólnej Polityki Rolnej z uwagi na pozytywne aspekty w kontekście ochrony zasobów naturalnych i środowiska. Emisja toksycznych substancji do powietrza jest ograniczona, a zwykłe prace polowe nie mają negatywnych skutków dla klimatu. W tym przypadku robot został wyposażony w 4 ogniwa, które zapewniają jego nieprzerwaną pracę przez 8 godzin. Ładowanie owych ogniw trwa natomiast niecałe 6 godzin.  

Naio ORIO to również precyzja i dokładność wykonywanych zabiegów. Maszyna jest bowiem sterowana dzięki GPS RTK z dokładnością do 2 centymetrów. Robot może pracować również w nocy. Na maszynie znajdują się 2 wyświetlacze. Pierwszy z nich służy do sterowania samym nośnikiem, natomiast drugi, jeśli maszyna wyposażona jest w pielnik, pozwala zarządzać właśnie nim. W tym przypadku zobaczymy na nim każdą roślinę, dokładne jej położenie oraz sposób działania pielnika. Sterowanie tą maszyną, mimo że jest ona bardzo nowoczesna, jest niezwykle intuicyjne i proste. 

Podczas pracy niezwykle ważne jest bezpieczeństwo. Nario ORIO jest wyposażony w dwa systemy, które umożliwiają mu pracę samodzielną. Pierwszym z nich jest LIDAR, który wykrywa każdą przeszkodę znajdującą się przed maszyną i jest w stanie ją zatrzymać. Drugi z systemów to czujniki zbliżeniowe, które unieruchamiają maszynę w momencie uderzenia w przeszkodę. W przypadku zatrzymania maszyny jesteśmy w stanie uruchomić ją zdalnie, kiedy dana przeszkoda zniknie.  

Maszyna znajdzie zastosowanie zarówno w klasycznym rolnictwie, jak i w warzywnictwie czy szkółkarstwie. Możemy nią siać, po czym wykorzystać ją do śledzenia tej samej uprawy, ograniczając przy tym pracę rąk ludzkich. Jedna maszyna jest w stanie zastąpić około 50 osób plewiących, np. uprawę sałaty.

Jakub Dobrosz

Czytaj więcej